Biznes

Imprezy firmowe a odliczenia podatkowe

Biura księgowe w Koninie bardzo często spotykają się z sytuacją, w której przychodzi do nich klient, wystawia na stół faktury związane z organizacją jakiejś uroczystości firmowej lub spotkania towarzyskiego, po czym domaga się, by wszystkie koszty wigilii firmowej lub jubileuszu jakiegoś pracownika zostały wliczone w koszty uzyskania przychodu.

Słyszał bowiem, że w innej firmie podobne faktury stały się częścią kosztów uzyskania przychodu, więc i on czegoś takiego oczekuje. Osoby wykonujące usługi księgowe w Koninie często w takim momencie muszą sprowadzać swoich klientów na ziemię, ponieważ częściej takie faktury nie są kosztem uzyskania przychodu, niż mogą zostać tak zaliczone. Inaczej by to wyglądało, gdyby od początku podejście do imprezy integracyjnej było inne. Nie uprzedzajmy jednak faktów.

Koszty uzyskania przychodu

Koszty uzyskania przychodu to jedna z najbardziej kontrowersyjnych kwestii w świecie rachunkowości. Związane jest to nie tyle z samą ideą takich kosztów, co z daleko idącą ich uznaniowością. Co do zasady bowiem, kosztem uzyskania przychodu jest każdy wydatek ponoszony w związku z prowadzoną działalnością, której celem jest uzyskanie przychodu. Definicja ta jest z jednej strony bardzo szeroka, ponieważ działalnością związaną z uzyskaniem przychodu teoretycznie może być praktycznie wszystko, co firma robi. – www.fincare.com.pl

Organy podatkowe nie podzielają jednak takiego optymizmu, przez co dochodzimy do drugiej strony medalu, na której urzędy skarbowe są w stanie praktycznie wszystkie koszty podważać jako koszty niezwiązane bezpośrednio z uzyskiwaniem przychodów. Mnogość wzajemnie niewiążących decyzji na tym polu powoduje chaos i sprawia, że w usługach księgowych w Koninie często dominuje bardzo zachowawcze podejście wobec tego problemu, przez co biura często odmawiają sklasyfikowania niektórych kosztów jako kosztów uzyskania przychodu.

Co z kosztami naszego spotkania?

Czy zatem spotkanie wigilijne jest kosztem uzyskania przychodu? Co do zasady, nie. Ale może nim być, jeśli w spotkaniu pojawiły się elementy motywacyjne czy promocyjne, których celem była przynajmniej integracja, jeśli nie bezpośrednie zwiększanie sprzedaży. Stąpamy tutaj niewątpliwie po bardzo grząskim gruncie, ponieważ nietrudno zrozumieć, że łamanie się opłatkiem niespecjalnie posiada cel sprzedażowy, a integracja sama w sobie też nie jest działalnością promującą w sposób bezpośredni generowanie przychodów, a właśnie takiego bezpośredniego związku domagają się organy podatkowe, by akceptować kwestie związane z poniesionymi przez firmę wydatkami. – www.fincare.com.pl/biuro-rachunkowe,3.html

Sama deklaracja klienta oczywiście nie wystarcza. Znacznie lepszym narzędziem jest odpowiednie zdefiniowanie spotkania wigilijnego chociażby jako spotkanie mające na celu podsumowanie roku i tworzenie planów na kolejny, włącznie z przekazywaniem opinii bezpośrednio miedzy różnymi szczeblami kadry zarządczej w firmie. A jeśli przy okazji pojawi się jakiś poczęstunek? Catering to oczywiście księgowy problem sam w sobie, ale można go łatwiej wytłumaczyć.

Dodaj komentarz